czwartek, 22 września 2011

The Task of the Shaman


"Przyjrzyjmy się teraz samemu transowi szamańskiemu. Wszystkie zdolności szamana, jego umiejętność leczenia, wróżenia, rozmawiania z duchami i podróżowania do zaświatów polegają na ekstazie; jeżeliby nie potrafił osiągać stanu ekstazy z własnej woli, nie mógłby być szamanem. Rozwinęły się zatem określone sposoby osiągania ekstazy, takie jak intensywne i długotrwałe bębnienie, taniec, śpiew, pozbawienie snu, post i tak dalej. Techniki te nie różnią się zasadniczo od samobiczowania i ascetyzmu praktykowanego przez chrześcijańskich mistyków. Oprócz stosowania powyższych technik, a często równolegle z nimi, szaman wykorzystuje również narkotyczne rośliny, czego przykładem może być picie soku z liści tytoniu czy wdychanie dymu haszyszowego. Chociaż Eliade stwierdza w Szamanizmie i archaicznych technikach ekstazy, że wykorzystanie substancji psychoaktywnych jako środka osiągania stanu ekstazy oznaczać musi zepsucie czy wulgaryzację szamańskiej tradycji, są powody, by w to wątpić (Wasson, Soma: Divine Mushroom of Immortality). Wręcz przeciwnie, stosowanie psychoaktywnych roślin i grzybów w ramach praktyk szamańskich jest szeroko rozpowszechnione i poświadczone we wszystkich częściach świata, gdzie takie rośliny występują. Istotną rolę, jaką w szamanizmie syberyjskim odgrywał muchomor czerwony (Amanita muscaria), została szczegółowo opisana przez Wassona, zaś Schultes i Hofmann w The Botany and Chemistry of Hallucinogens (1973) zbadali niezwykle złożone techniki psychoaktywne Indian południowoamerykańskich. Na podstawie tej literatury wydaje się, że doświadczenie psychoaktywne i doświadczenie szamańskie to w bardzo wielu wypadkach jedno i to samo, chociaż to pierwsze musi być ukształtowane i ukierunkowane przez symboliczne motywy rytuału, by nabrać prawdziwie szamańskiej jakości".
[Terence McKenna, Dennis McKenna, The Invisible Landscape. Mind, Hallucinogens, and the I Ching, HarperSanFrancisco 1994, s. 15]

1 komentarz: