Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klein Zacken. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klein Zacken. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 lipca 2017

River Performance with Mask

Deep down in the Mała Kamienna (Klein Zacken, Pleśna) valley.


środa, 14 września 2016

Sun on Pluto / Słońce na Plutonie (Mała Kamienna)


środa, 7 września 2016

"I Guard Here" (Mała Kamienna)


poniedziałek, 7 maja 2012

Walońską ścieżką: Cr - Rotes Floss (Czerwony Potok, Hucianka) - Jastrzębiec (Geiersberg, Gajowiec) - Gaik (Leopoldsbaude, Foersterei Hochstein, Hütte) - Marcinowy Skraj (Martinsrand, Świerkowiec) - Pleśna (Mała Kamienna, Klein Zacken) - Rozdroże Izerskie (Ludwigsbaude) - Cr

Skąd Wenecjanie wracali?
Znad Pleśnej wracali cieczki...

Już po raz kolejny Strefa sama prowadzi mnie tam, gdzie trzeba... Dzisiaj była to jedna z walońskich skarbnic - Pleśna czyli Mała Kamienna - obok Kamiennej i Izery miejsce przebogate, a jednocześnie najmniej z tych trzech znane... Odkrycie skarbów izerskich musiało wiązać się z penetracją wzdłuż (w górę) cieków wodnych (por. dyskusję na ten temat w: L. Moczulski "Narodziny Międzymorza"), bo innych dróg wtedy tu nie było. Trakt wzdłuż Pleśnej długo był głównym szlakiem w tej okolicy - obecna droga do Szklarskiej powstała stosunkowo późno. Tutaj więc skupiał się ruch wszelkiej maści "Walonów" czyli "Wenecjan" - poszukiwaczy, gwarków, płuczkarzy, hutników.

A dokąd Wenecjanie wracali? Cóż, nie do Szklarskiej Poręby, do której kawał drogi trzeba stamtąd mozolnie przez Zakręt Śmierci i Wysoki Kamień, jeno do Płuczkarskiej Poręby (Seifershau) i Ludwigsdorfu - które właśnie po to powstały! Zobaczcie, ile by trzeba rano do roboty zasuwać na Złote Jamy ze Szklarskiej - a z Kopańca, zwłaszcza górnego, wystarczy na dół pół godziny spacerem!

Czytamy (Wiater, "Walonowie u Ducha..."), że trzynastego lipca roku 1281 książę śląski Bernard (Zwinny)

"sprzedaje i przenosi własność na krzyżowców zakonu świętego Jana [joannitów] ze Strzegomia obszar 100 łanów [ok. 2400 hektarów = 24 km2] położony między rzeką, którą nazywają Kamienna, która płynie z jednej strony, i potokiem Plessena z drugiej, na całej długości, ze wszystkimi przyległościami" [cyt. za Tichy F., Schreiberhau/Szklarska Poręba. Ein Fremdenverkehsort zwischen Riesen- und Isergbebirge, Erlangen 1999].

Plessena to oczywiście Pleśna, czyli Mała Kamienna. Mamy więc po obu stronach hornfelsowego Wysokiego Grzebietu dwie doliny kontaktowe - z karkonoskimi granitami (dolina Kamiennej) po jednej i izerskimi gnejsami i granitognejsami (Małej Kamiennej) po drugiej - a to właśnie na kontakcie dzieje się to, o co chodzi joannitom i co sprawia, że Strefa jest tym, czym jest - niczym awers i rewers tej samej złotej monety - tyle że jedna jest dzisiaj poznana całkiem dobrze, a druga prawie w ogóle, a NA DODATEK strefa dyslokacyjna Rozdroża Izerskiego - potężna żyła mocno okruszcowanego złotem i innem dobrem kwarcu - celuje prosto w owego aureusa rewers - ku północnemu-wschodowi, ku Górom Kwarcowym - gdzie wystarczy nieledwie ucho do ziemi przystawić, by posłyszeć echo walońskich kroków...

A tak swoją drogą to płacąc za owe 2400 hektarów "sto marek srebra i dwie beczki wina", joannici z pewnością nie przepłacali: kilogram srebra (1 marka = ok. 200 g) za kilometr kwadratowy Strefy to nie przymierzając interes równie dobry, jak Manhattan za 60 guldenów...






Kowalówka (Schmiedelsberg) z Jastrzębca:


Na szczycie Marcinowego Skraju:


Przy drodze nad Pleśną - cały zagon rzadkich smardzów jadalnych (Morchella conica, pod całkowitą ochroną):






A potem...
 



Dziesięć tysięcy kroków później: